Machiny wojenne
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Mój ojciec też kiedyś grał, ale już nie ma na to czasu. W 2001 roku, czy tam 2000 grałem z nim razem i cieszyłem się jak mi zrobił niespodziankę, że wybił prawie wszystkich barbarzyńców w misji 8 w TSK i zostawił mi resztki do zniszczenia! xD podjare miałem. Potem wkręcałem bratu, że oni mogą budować żołdaków na koniach i barbarzyńców w takim specjalnym budynku. (wtedy jeszcze nie znałem TPR).
Co do maszyn oblężniczych, to jak mam okazje to je buduję, ale głównie na obronę.
Co do maszyn oblężniczych, to jak mam okazje to je buduję, ale głównie na obronę.
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
A ja może trochę oderwę się od tematu. Wyrażę się na temat machin użytych w praktyce w misji z odbijaniem zamku (9 TPR). Tam mamy do dyspozycji jedynie 6 żołdaków na koniach (włóczęgi), 3 balisty i 3 katapulty. Wróg zaś dysponuje olbrzymim potencjałem militarnym. Na początku zawsze staram się rozbić wroga początkowymi siłami (wojsko formuję w przypadku naprawdę małej liczebności mych wojsk (np. 1 piechur z lancą i kilku (nie kilkunastu!) łuczników). Udało mi się zajść wroga od tyłu i ten ciężkozbrojny drań musiał uznać mą wyższość. Na sam koniec została mi garstka wojów, którą można policzyć na palcach jednej ręki. Jednak pokonałem tego dziada dzięki swej wytrwałości. Zwycięstwo zawdzięczam też zręcznemu użyciu machin, choć łatwo nie było. Wniosek - nawet dysponując małą armią piechoty i armią machin można rozbić wielokrotnie liczebniejszego wroga. Użycie wszystkich możliwych technik i machin umożliwia rozbicie nawet siedmiokrotnie większe wojska (czasem jeszcze większe!)! To nie jest żart! Jeżeli wydamy węgiel na żelazo dla ciężkozbrojnych - uzyskamy tego żelaza mniej (nie zapominajmy o tak ważnym i wymagającym węgla złocie!). Poza tym ta armia szybko może paść w rękach nooba i lamera (to nie to samo!). Jeśli zaś wydamy węgiel na samo żelazo i dorzucimy do tego drewno - powstaną machiny. Machiny, które pod koniec gry jeszcze toczą się powoli, statecznie i majestatycznie w kierunku wroga. Jeśli dociśniemy pasa i szybko uzbieramy pokaźne ilości drewna, pancerzy, żelaza (i złota, ale to już mniej), to będziemy mogli szybko zrobić armię, której nic nie oprze się w środkowych fazach gry. Szkoda moim zdaniem wydawać żelazo, węgiel i złoto na ciężkozbrojnych. Lepiej żelazo jest przeznaczyć na machiny, węgiel na wytopienie złota, a złoto na lekkozbrojnych albo barbarzyńców. Takie jest moje zdanie na temat armii w KaM TPR. Nie wolno oczywiście pomijać ciężkozbrojnych (zwłaszcza o jeździe i miecznikach (o halabardzistach też)), jednak przy machinach kusznicy odchodzą do lamusa...
Crimson (king) Michailoff
- paulpolska
- Użytkownik Forum
- Posty: 78
- Rejestracja: 18 paź 2007, 10:46
- Lokalizacja: Grudziądz
Wszyscy nie macie racji. Katapulty i Balisty(głównie balisty) są tyle skuteczne co i nieskuteczne. W ataku strasznie ociągają ruch jednostek i są przydatne tylko w oblężeniach wież obronnych we wrogich bazach, ale za to są fenomenem jeśli chodzi o obronę naszej bazy. Nie raz nawet w multiplayer dawałem takie łomoty balistami jak mnie atakowali, że hej. Tak więc są przydatne i nie sś. Bardziej w misjach gdzie wróg dużo atakuje i masz dużo stali oraz misjach multiplayer
Coś powiedziałem o obronieWasz wielki mistrz gad pisze:Co do maszyn oblężniczych, to jak mam okazje to je buduję, ale głównie na obronę.
Masz rację, ale też jej nie masz, bo balisty są dość skuteczne w ataku... Fakt, opóźniają resztę wojska, ale potrafią nieźle zakozaczyć... Przede wszystkim można ich używać jeżeli się ma mało żarcia... wtedy można spokojnie ustawić obronę i nie martwić się o nią... Równie dobrze można nimi zaatakować, gdy nie ma się innych żołnierzy.
Ja powiem od siebie, że jak robie to TYLKO jak mam taki kaprys i dużooo żelaza. Oczywiście tylko balisty, bo katapulty (moje) mi raz wojsko (moje) wybiły. 
Zaraz po tym, jak żołdak skończył służbę w wojsku, postanowił zostać górnikiem. Jego rodzice (ojciec i teść) nie chcieli tego, lecz on był stanowczy
Teraz żyje sobie spokojnie w swojej kopalni złota ... Koniec
Ja jeszcze jednego zapomniałem dodać. Opłaca się oby dwie machiny robić. Każda machina ma swoje plusy i minusy.
Katapulta: szybko rozwala budynki, ale za to ma wielki minus często się zdarza, że swoich w czasie walki zabija.
Balista: długo rozwala budynki i rzadko się zdarza (praktycznie nigdy) kiedy zabije swojego żołnierza (rycerza).
Katapulta: szybko rozwala budynki, ale za to ma wielki minus często się zdarza, że swoich w czasie walki zabija.
Balista: długo rozwala budynki i rzadko się zdarza (praktycznie nigdy) kiedy zabije swojego żołnierza (rycerza).
Ogromną zaletą jest to, że nie żrą, więc możemy od początku sobie je produkowac. Sa bardzo silne, mało wytrzymałe ale jako wspomaganie dla armii i do oblężeń znakomite. W misji 20 mam koło 80 machin wojennych i sobie stoją.
robi29- zagadka: jakie słowo powinieneś dopisac do jednego ze zdań w twoim poście?
robi29- zagadka: jakie słowo powinieneś dopisac do jednego ze zdań w twoim poście?
