Machiny wojenne

Dział dotyczący tylko drugiej kampanii gry.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Gadzislaw
Użytkownik Forum
Posty: 253
Rejestracja: 14 paź 2007, 14:48
Lokalizacja: Sztum

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gadzislaw »

Mój ojciec też kiedyś grał, ale już nie ma na to czasu. W 2001 roku, czy tam 2000 grałem z nim razem i cieszyłem się jak mi zrobił niespodziankę, że wybił prawie wszystkich barbarzyńców w misji 8 w TSK i zostawił mi resztki do zniszczenia! xD podjare miałem. Potem wkręcałem bratu, że oni mogą budować żołdaków na koniach i barbarzyńców w takim specjalnym budynku. (wtedy jeszcze nie znałem TPR).

Co do maszyn oblężniczych, to jak mam okazje to je buduję, ale głównie na obronę.
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

Wszyscy się rozpisali o swoich ojcach to ja też dorzucę. :wink:
Mój tata kiedyś lepiej ode mnie grał i przeszedł jako pierwszy misję 20. A teraz do gry w KaMa nie ma czasu. :P
A co do tematu. To ja machin nie robie może jak jest dużo węgla i rudy żelaza, a tak to szkoda tracić żelazo :mrgreen:
Awatar użytkownika
Dexor
Użytkownik Forum
Posty: 1051
Rejestracja: 01 wrz 2007, 14:05
Lokalizacja: ....Radom....
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Dexor »

Dla mnie nie jest szkoda żelaza i węgla, wreszcie zostaną i tak nam lekkozbrojni :lol:, a jeśli połączymy z balistami to wojna wygrana :P
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

A ja może trochę oderwę się od tematu. Wyrażę się na temat machin użytych w praktyce w misji z odbijaniem zamku (9 TPR). Tam mamy do dyspozycji jedynie 6 żołdaków na koniach (włóczęgi), 3 balisty i 3 katapulty. Wróg zaś dysponuje olbrzymim potencjałem militarnym. Na początku zawsze staram się rozbić wroga początkowymi siłami (wojsko formuję w przypadku naprawdę małej liczebności mych wojsk (np. 1 piechur z lancą i kilku (nie kilkunastu!) łuczników). Udało mi się zajść wroga od tyłu i ten ciężkozbrojny drań musiał uznać mą wyższość. Na sam koniec została mi garstka wojów, którą można policzyć na palcach jednej ręki. Jednak pokonałem tego dziada dzięki swej wytrwałości. Zwycięstwo zawdzięczam też zręcznemu użyciu machin, choć łatwo nie było. Wniosek - nawet dysponując małą armią piechoty i armią machin można rozbić wielokrotnie liczebniejszego wroga. Użycie wszystkich możliwych technik i machin umożliwia rozbicie nawet siedmiokrotnie większe wojska (czasem jeszcze większe!)! To nie jest żart! Jeżeli wydamy węgiel na żelazo dla ciężkozbrojnych - uzyskamy tego żelaza mniej (nie zapominajmy o tak ważnym i wymagającym węgla złocie!). Poza tym ta armia szybko może paść w rękach nooba i lamera (to nie to samo!). Jeśli zaś wydamy węgiel na samo żelazo i dorzucimy do tego drewno - powstaną machiny. Machiny, które pod koniec gry jeszcze toczą się powoli, statecznie i majestatycznie w kierunku wroga. Jeśli dociśniemy pasa i szybko uzbieramy pokaźne ilości drewna, pancerzy, żelaza (i złota, ale to już mniej), to będziemy mogli szybko zrobić armię, której nic nie oprze się w środkowych fazach gry. Szkoda moim zdaniem wydawać żelazo, węgiel i złoto na ciężkozbrojnych. Lepiej żelazo jest przeznaczyć na machiny, węgiel na wytopienie złota, a złoto na lekkozbrojnych albo barbarzyńców. Takie jest moje zdanie na temat armii w KaM TPR. Nie wolno oczywiście pomijać ciężkozbrojnych (zwłaszcza o jeździe i miecznikach (o halabardzistach też)), jednak przy machinach kusznicy odchodzą do lamusa...
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
paulpolska
Użytkownik Forum
Posty: 78
Rejestracja: 18 paź 2007, 10:46
Lokalizacja: Grudziądz

Odpowiedz z cytatem

Post autor: paulpolska »

Wszyscy nie macie racji. Katapulty i Balisty(głównie balisty) są tyle skuteczne co i nieskuteczne. W ataku strasznie ociągają ruch jednostek i są przydatne tylko w oblężeniach wież obronnych we wrogich bazach, ale za to są fenomenem jeśli chodzi o obronę naszej bazy. Nie raz nawet w multiplayer dawałem takie łomoty balistami jak mnie atakowali, że hej. Tak więc są przydatne i nie sś. Bardziej w misjach gdzie wróg dużo atakuje i masz dużo stali oraz misjach multiplayer
Gadzislaw
Użytkownik Forum
Posty: 253
Rejestracja: 14 paź 2007, 14:48
Lokalizacja: Sztum

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gadzislaw »

Wasz wielki mistrz gad pisze:Co do maszyn oblężniczych, to jak mam okazje to je buduję, ale głównie na obronę.
Coś powiedziałem o obronie :P...

Masz rację, ale też jej nie masz, bo balisty są dość skuteczne w ataku... Fakt, opóźniają resztę wojska, ale potrafią nieźle zakozaczyć... Przede wszystkim można ich używać jeżeli się ma mało żarcia... wtedy można spokojnie ustawić obronę i nie martwić się o nią... Równie dobrze można nimi zaatakować, gdy nie ma się innych żołnierzy.
Obrazek
Też grasz w KaM Remake? Podziel się tym z innymi!
Awatar użytkownika
bartek007
Użytkownik Forum
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2007, 16:47

Odpowiedz z cytatem

Post autor: bartek007 »

Ja powiem od siebie, że jak robie to TYLKO jak mam taki kaprys i dużooo żelaza. Oczywiście tylko balisty, bo katapulty (moje) mi raz wojsko (moje) wybiły. :evil:
Zaraz po tym, jak żołdak skończył służbę w wojsku, postanowił zostać górnikiem. Jego rodzice (ojciec i teść) nie chcieli tego, lecz on był stanowczy :) Teraz żyje sobie spokojnie w swojej kopalni złota ... Koniec
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

Ja jeszcze jednego zapomniałem dodać. Opłaca się oby dwie machiny robić. Każda machina ma swoje plusy i minusy.
Katapulta: szybko rozwala budynki, ale za to ma wielki minus często się zdarza, że swoich w czasie walki zabija.
Balista: długo rozwala budynki i rzadko się zdarza (praktycznie nigdy) kiedy zabije swojego żołnierza (rycerza). :mrgreen:
Awatar użytkownika
Jared
Użytkownik Forum
Posty: 178
Rejestracja: 03 lis 2007, 20:03

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Jared »

Ogromną zaletą jest to, że nie żrą, więc możemy od początku sobie je produkowac. Sa bardzo silne, mało wytrzymałe ale jako wspomaganie dla armii i do oblężeń znakomite. W misji 20 mam koło 80 machin wojennych i sobie stoją.

robi29- zagadka: jakie słowo powinieneś dopisac do jednego ze zdań w twoim poście?
Gość

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gość »

Jak dla mnie Machiny się nadają do obrony niż do walki bo kiedyś mi katapulta cały oddział żołdaków rozwaliła liczący 30. :szczerzy: :szczerzy: :szczerzy: :szczerzy:
Ostatnio zmieniony 01 sty 2008, 16:04 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Odpowiedz