[nowe misje] robi29, Cav

Tutaj pobierzesz misje stworzone przez innych Fanów gry.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Odpowiedz
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

Duchu jest sojusznik. Mogłeś zostawić spichrza czy tam coś u wroga i iść na południowo wschodni kierunek i tam by na pewno było rozwalone miasto. Już jeden użytkownik tak pisał, że sojusznika już nie było tylko same szczątki zostały.
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

Moglibyście dla utrudnienia zrobić, że jak wróg zniszczy sojusznika to się przegrywa.
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Wtedy trzeba by było się nieźle napocić, bo trzeba by było zniszczyć przeciwników, zanim sojusznik zostanie pokonany, ponieważ pomiędzy mną, a przyjacielem jest góra, więc nie mogę bronić go bezpośrednio przed atakami.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

To umieścić jakieś oddziały w wiosce sojusznika i gitara gra ;).
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

To by było za łatwo. Ne pewno jakbym w skrypcie napisał, że się przegrywa jak sojusznika zniszczą to by była jedna z najtrudniejszych misji.
Mogę to zrobić, chcecie, na pewno??? :mrgreen:
Awatar użytkownika
krzychu26
Użytkownik Forum
Posty: 548
Rejestracja: 28 lis 2007, 20:12
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: krzychu26 »

NIE! nierób tego :P
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Cav
Użytkownik Forum
Posty: 1262
Rejestracja: 02 wrz 2007, 20:03
Lokalizacja: skontnikont
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Cav »

Jakbyśmy mieli swoje wojska u sojusznika, to jeśli on jest za górami to kto by je karmił? Zgineły by po 30 min i marny by był z nich pożytek, bo wróg nie atakuje tak szybko, no chyba, że to były by balisty, lub katapulty, wtedy nie zdechły by, no i mogły by pomóc sojusznikowi ;)
Trejdmark i Kopirajt dla Cava!
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

No balisty to by było coś :D. Dobry pomysł.
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

Mogę to zrobić tylko od razu tez to zrobię, że jak rozwalą sojusznika przegrana misja.

PS. Cav napisz mi na gg lub PW jaki jest sojusznik (kolor) w misji 2, bo bez tego to za chiny nie skończę. :zraniony:
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Misja 5

Poziom trudności: Średnia/Trudna [Medium/Hard]

No muszę powiedzieć, że nareszcie podnieśliście poziom trudności. Misję chciałem wpisać w komentarz razem z 3 i 4 hurtem, ale nie mogłem jej przejść. Odpuściłem... Dziś zasiadłem na spokojnie i pomyślałem, że mogę inaczej zrobić. Udało się. Z poprzedniego zapisu zrobiłem tyle, że szturmowałem żołdakami i topornikami na wroga i wpuszczałem łuczników w przełęcz, by ostrzeliwali wroga. Kiedy ci z przodu zaczęli słabnąć miałem za zadanie wycofać łuczników, ponieważ ich też zaczęły dosięgać strzały. Wtedy miałem czas na ustawienie odpowiednich szyków obronnych razem z piechurami z lancą. W tym momencie zapisałem grę ostatnio, bo potem to już nic nie wypalało. Dziś na spokojnie wczytałem ją i wycofałem ich jak najbardziej w tył. Dzięki temu najpierw szybko poradziłem sobie z lekką jazdą, piechurzy z lancą szli za nimi, a łucznicy wpakowali się prosto na mnie. Dzięki temu, iż wycofałem wojska dalej niż zwykle nie szły one w takim masywnym chaosie, tylko pokolei. Wiadomo, że jak rozłożysz siły wroga na mniejsze części to łatwiej go pokonać. Potem myślałem przez chwilę, że błąd w skryptach... ujrzałem drogę i wtedy już wiedziałem, że to nie koniec. Jednak to już był pikuś. Podpuściłem żołdaków i zwyciężyłem bez straty kogokolwiek. Następnie jednym celnym strzałem mojego łucznika zabiłem łucznika... wroga. On ruszył włóczęgostwem i strzelającymi, ale to również było łatwe starcie. No i winner! ;)
Obrazek
Odpowiedz