Chamsto w szkołach
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Drwal
- Użytkownik Forum
- Posty: 313
- Rejestracja: 07 paź 2007, 20:51
- Lokalizacja: Z grodu Drwali Zamożnych
- Kontakt:
Dałem się nabrać kamykuKamyk pisze:Kolega dostał uwagę. Pani go się spytała kto jest ostrzejszy w domu tata czy mama, a ktoś z klasy powiedział:Babcia! xD
http://dlugosc.pl/imiona/638710 może macie jakąś bliską osobę. Sprawdź czy jesteście sobie przeznaczeni!
Myślałem że poznam sekret swojej miłości a tu..........
- Omnixus
- Użytkownik Forum
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 paź 2007, 17:13
- Lokalizacja: Jeszcze tego nie ustaliłem.
Raz na lekcji polskiego nauczyciel spytał sie co mamy w naszych szufladach.
Jeden z moich kolegów wyznał że ma w szufladzie bigos
Nauczyciel powiedział że raczej nie chciałby odwiedzić jego domu. Potem cała klasa chichrała się do końca lekcji.
Nauczyciel miał ataki śmiechu.
O! Albo to.
Mamy angielski w sali połączonej oknem z kuchnią ( więc wszystko słychać). I tak piszemy sobie na lekcji a tu nagle kucharka zaczęła śpiewać hymn narodowy. Wszyscy padali na ziemie ze śmiechu.
Nauczyciel miał ataki śmiechu.
O! Albo to.
Mamy angielski w sali połączonej oknem z kuchnią ( więc wszystko słychać). I tak piszemy sobie na lekcji a tu nagle kucharka zaczęła śpiewać hymn narodowy. Wszyscy padali na ziemie ze śmiechu.
U mnie na matmie zadzwoniła mi komórka. A dzwonek miałem z tym jak nasz kochany i przez wszystkich lubiany prezydent śpiewał "marsz marsz Dąbrowski z ziemi polskiej do wolski" . A najlepsze było to że nawet facet od matmy zaczął się śmiać, a po lekcji poprosił mnie żebym mu to wysłał przez Bluetooht-a.
U mnie w budzie też zakaz używania komór i ostro tego pilnują
Tydzień temu w poniedziałek mieliśmy zastępstwo z Panią Pedagog i w połowie lekcji koledze dzwoni komórka i ją odbiera. Pedagog podchodzi i mówi dawaj tą komórkę, dostaniesz ją po zajęciach, on odpowiada jo zara z szefem gadam, i ją ręką odpycha ^^ klasa z beki niemoże, a on dalej gada.
Gdy skończył mówi: tera pani może wziąść. <lol>

Tydzień temu w poniedziałek mieliśmy zastępstwo z Panią Pedagog i w połowie lekcji koledze dzwoni komórka i ją odbiera. Pedagog podchodzi i mówi dawaj tą komórkę, dostaniesz ją po zajęciach, on odpowiada jo zara z szefem gadam, i ją ręką odpycha ^^ klasa z beki niemoże, a on dalej gada.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2007, 20:44 przez krzychu26, łącznie zmieniany 1 raz.
A ja Wam opowiem o moim koledze z klasy.
W 6 klasie zrobił pracę dodatkową. Makietę na temat Robinsona Crusoe. No to kolega zrobił wszystko ładnie itp itd i pani się go pyta:No dobrze, ale gdzie jest Robinson Crusoe?
A kolega na to: Na browara poszedł.
Albo na WF. Gramy w nogę. Oczywiście sprzeczka wybucha przy pierwszym faulu
. Bramkarz się wkurzył i krzyczy: Co wy pieprzycie?! A kolega na to: Twoją starą.

W 6 klasie zrobił pracę dodatkową. Makietę na temat Robinsona Crusoe. No to kolega zrobił wszystko ładnie itp itd i pani się go pyta:No dobrze, ale gdzie jest Robinson Crusoe?
A kolega na to: Na browara poszedł.
Albo na WF. Gramy w nogę. Oczywiście sprzeczka wybucha przy pierwszym faulu


