Mój sposób na dobre rozpoczęcie 4 misji

Dział dotyczący tylko pierwszej kampanii gry.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Odpowiedz
Wkurzony Gandalf
Użytkownik Forum
Posty: 6
Rejestracja: 13 gru 2009, 11:43

Mój sposób na dobre rozpoczęcie 4 misji

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Wkurzony Gandalf »

Kiedy moje miasteckzo było już rozwinięte, armia jednak niezbyt silna (czego o wrogu powiedzieć nie można było). Ze smutkiem patrzyłem na bardzo szybko rosnącą liczbę żołnierzy wroga i na moich przepychających się i strasznie ślimaczych pomocników, którym jakoś dziwnie ciężko donieść te pancerze do warowni. Postanowiłem rozpocząć misję od początku. I oto jak to zrobiłem.

Od razu po starcie nie opierdzielamy się z miasteczkiem i wysyłamy wojska w to miejsce:

Obrazek

Łucznicy z tyłu, piechurzy po prawej, topornicy po lewej. Nie czekamy aż wróg wykorzysta swoją potęgę do zbudowania dużego proble.... znaczy armii i atakujemy od razu. Wykorzystujemy sławny trik z łucznikiem-prowokatorem (czyli wysyłamy jednego łucznika, wypuszczamy nim jedną strzałę prowokując wroga do ataku i wracamy nim). Na początku napadnie nas sama konnica, którą przybiją do ziemi strzały i podziurawią lance naszego wiernego wojska. Cały czas utrzymujemy pozycję i czekamy na manewry wroga. Następnie będziemy musieli zmierzyć się z oddziałem piechurów i toporników. Po ich pokonaniu zostaniemy już prawdopodobnie nieco osłabieni. Na końcu problem największy - ogrom łuczników wroga. Musimy się bardzo szybko ogarnąć, normalnie nie mielibyśmy szans, wykonujemy więc taki manewr:

Obrazek

Czyli najpierw (ważne) łuczników i toporników cofamy nad wodę, a następnie jako drugich piechurów w kierunku naszego miasta. Chodzi o odwrócenie uwagi łuczników wroga. Piechurów wysyłamy drugich, żeby łucznicy zwrócili akurat na nich uwagę. Może się to nie udać za pierwszym razem, próbujemy do skutku.

Obrazek

Nie podchodzimy piechurami zbyt blisko naszego miasta. Kiedy most będzie już wolny od łuczników wroga, prędko wkraczamy do miasta łucznikami i topornikami, rozpoczynamy demolkę. Piechurami tymczasem staramy się wytłuc zwabionych łuczników wroga. Zapewne się to nam nie uda i część łuczników wróci by zgnoić naszych toporników i strzelców. Niszczymy ich w miarę możliwości. Po wybiciu wszystkich delikwentów szybko pozostałością naszego wojska rozpierniczamy warownię (znajdującą się na wschodzie) i spichlerz. Następnie instynktownie już chyba rozwalamy całą połowę zdanego na nas miasta wroga. Śmiało, nikt nas już za to nie zaatakuje. Uwaga na wieże obronne znajdujące się na południu, wyznaczają granicę drugiej połowy, której tak małą siłą jeszcze nie zwojujemy xD.

I tym sposobem będziemy mieli z głowy problem z notorycznymi atakami wroga. Możemy się zająć spokojnym rozwojem miasteczka. Jak się pewnie domyślacie, to dopiero połowa sukcesu, jest jeszcze główna część miasta na południe od wandalizowanego przez nas. Jako że doszedłem właśnie jak na razie do tego momentu, nie opisałem dalszych zmagań. Powodzenia.
kuba11100
Administrator Forum 
Administrator Forum 
Posty: 1667
Rejestracja: 18 sie 2008, 13:57
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: kuba11100 »

Obstawiam, że ta metoda jest już znana każdemu graczowi i stosując ją w tej misji, można się wyrobić nawet w około godzinę. Jeśli będziesz zwabiać pojedyncze oddziały wroga (musisz trochę oddalić swoją armię), poniesiesz znacznie mniejsze straty, co pozwoli Ci od razu zająć się także osadą z południa.

Duplikat tematu przenoszę do kosza.
Radzę też uważać na słownictwo.
Pozdrawiam,
kuba11100

Strefa KaMMirror misji
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

kuba11100 pisze:można się wyrobić nawet w około godzinę
Przy ekstremalnej grze można zjechać z czasem poniżej pół godziny (mi zabrakło dosłownie dwóch minut do tej granicy). Co do taktyki - w nieco zmodyfikowanej wersji znana i lubiana przez hardcore'owych graczy, jak ja.
Crimson (king) Michailoff
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Kolega ma szesnaście lat? Na pewno widać w Twoim tekście potencjał, wyraźną chęć przedstawienia przez Ciebie akcji toczącej się w grze. Styl budowania zdań powinieneś jednak poćwiczyć, jako że ten pozostawia natenczas wiele do życzenia. Mówię to w razie, gdybyś chciał, aby finalna wersja mogła ukazać się na stronie. Po prostu nie rozwijasz odpowiedniego kunsztu. Wiele istotnych myśli przypadkowo pomijasz i plączesz zdania, co powoduje u czytelnika spowolnienie w czytaniu w celu rozszyfrowania wypowiedzi. Technika rozgrywki, jaką prezentujesz jest pospolita, gdy internauci szukają alternatywnych sposobów na ukończenie pomyślne etapu. Brakuje im finezji i spróbowania czegoś ekstremalnego. Kiedy przejdziesz misję po raz czterdziesty, być może sięgniesz po coś zupełnie nowego i wybudujesz miasto na zgliszczach przeciwnika. Wówczas byłbyś gotowy na przedstawienie czytelnikowi możliwości sukcesywnego zagospodarowania niewykorzystanych terenów. Wyczynem byłoby utrzymanie miasta tak blisko położonego od południowej lokacji nieprzyjaciela. Obronienie się przed szturmem, mimo braku możliwości stawiania własnych wież, jest zdecydowanie bardziej ekscytujące, aniżeli opis przeprowadzanych działań bitewnych na własnym terenie (zachodnia strona). Jako, że był to Twój pierwszy triumf, przyznam, że poradziłeś sobie w miarę chyżo. Wierzę również, że opis napisałeś z perspektywy zwykłego fana, który chciał zwierzyć się z emocji po druzgocącej klęsce drugiego gracza. Wnioskuję po bardzo wyszukanym słownictwie, którego użyłeś jako synonimów w celu uwydatnienia tekstu. Życzę dalszych sukcesów w grze, oczywiście.
Awatar użytkownika
Narya
Użytkownik Forum
Posty: 138
Rejestracja: 29 gru 2007, 14:34

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Narya »

Pewnie grałeś na wersji TPR. W TSK jest trudniej. Łucznicy nie pójdą za łucznikiem, jeśli ten będzie miał szansę nie dostać od strzały wroga.

Najwięcej straciłem właśnie na łucznikach. Zostało mi 6 piechurów z lancą i dwóch toporników wraz z 12 łucznikami.

Jak najszybciej następnie zniszczyłem warownię i część zachodnio-południową wioski (żeby łucznicy nie zajmowali się pomocnikami i chłopami podczas szturmu na drugą bazę).

Odpowiednie ustawienie przy murze, wabienie kolejnych oddziałów pozwoli na szybkie rozprawienie się z wrogiem. ;)
Awatar użytkownika
Miniu
Użytkownik Forum
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2009, 09:19
Lokalizacja: Brzezinka koło Krakowa

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Miniu »

A czemu moja 4 misja jest inna.
Mam 6 albo 8(zapomniałem :( )jednostek lekkiej jazdy.
Dwa spichrze w drugim jest 300 węgla i po 100 rudy żelaza i rudy złota.
kuba11100
Administrator Forum 
Administrator Forum 
Posty: 1667
Rejestracja: 18 sie 2008, 13:57
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: kuba11100 »

Wystarczyło chwilę poszukać.
Zainstaluj patch (SR2 albo SR3 beta 6).
Pozdrawiam,
kuba11100

Strefa KaMMirror misji
Awatar użytkownika
Karol
Użytkownik Forum
Posty: 58
Rejestracja: 14 lis 2009, 19:20
Lokalizacja: Kosierz

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Karol »

Misja 4 jest fajna do zabawy, ale też można szybko skończyć :) Ja to zrobiłem poniżej godziny :)
Jak dobrze pamiętam bawiłem się z kodem, wiem że to oszustwo ale zrobiłem 40 piechurów z mieczem, 40 pikinierów oraz 40 z ciężkiej jazdy i ruszyłem na wroga. Był bez szans :)
Mój kuzyn zrobił 80 ciężkiej jazdy i na spokojnie wygrał :)

---złączono posty---

Zapomniałem dodać, że wyszkoliłem jednego z lekkiej jazdy. Podjechałem nim pod prawie samego wroga, poczekałem aż przytupną i można wchodzi i od razu w dół. :)

Jeśli chcesz stamtąd wykurzyć łuczników, którzy nie poszli, łatwizna podchodzisz jednym od góry mostu i na zwab :)

Jeśli coś sobie przypomnisz, następnym razem użyj opcji "edytuj" (?2 pkt. 2 regulaminu)
//kuba11100
Awatar użytkownika
robi29
Użytkownik Forum
Posty: 1942
Rejestracja: 20 cze 2007, 14:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: robi29 »

Ja mam natomiast inną taktykę. Zawsze wojska trzymam jak najbliżej spichrza, ponieważ to jest jakiś bug czy co, ale wtedy wróg w ogóle nie atakuje lub atakuje po znacznie dłuższym czasie. Wtedy można pokaźne wojsko zrobić i iść do boju, trudniejsza wersja, bardziej czasochłonna, ale dalej więcej frajdy. W tej misji najgorsze jest to, że wróg ma bardzo dużo łuczników niż pozostałych jednostek, stosunek może być wysoki, coś około 50-80% więcej jednostek strzelających.
Odpowiedz