kurzel131 pisze:Ja powiem tyle jezeli bedzie 3 wojna swiatowa to efektem moze byc tylko wojna atomowa, myslicie ze ktos sie bedzie w pozniejszym etapie bawil z inteligentnymi pociskami itd jak jeden kraj nadepnie drugiemu na odcisk??
Nie zrozumiałem tego zdania, bo mam wrażenie, że sam sobie zaprzeczasz.
kurzel131 pisze:juz w 19 wieku byla laska ktora w wieku kilku miechow miala okres a w wieku 12 lat byla matka, ojciec ofkors nie znany, no ale to byl wyjatek bo tera sie nie lepiej dzieje w tych gimnazjach ze laska pujdzie z chlopakiem na 2 piwa na impreze zagra w sloneczko i zajdzie w wieku 14 lat a jej 28 letnia mama ja wyrzuci z domu.
Więc upatrujesz końca świata w coraz bardziej zidiociałych gimnazjalistach? No nie wiem, czy zabawa w słoneczko i wczesne zachodzenie w ciążę może doprowadzić do upadku ludzkości... No, ale to Twoja wizja. A chorobą radziłbym się nie martwić, skoro do tej pory tylko jedna dziewoja na nią chorowała.
kurzel131 pisze:Inne alternatywy oprucz wojny atomowej, hmm w nasza planete ma udezyc asteroida o sile ilustam megaton, ma nas spodkac los dinozaurow, albo gorzej?? ja np sadzilem o rozwaleniu tego kamyka jakimis laserami no ale moze nas spodkac deszcz meteorow chyba ze trafi sie jakis zreczny operator i rozwali odlamki:P.
O to na razie bym się nie martwił. Póki co w stronę Ziemi nic nie leci, a nawet jeśli, to najczęściej zmienia kurs. Jeśli już jakaś asteroida miałaby trzepnąć naszą Niebieską Planetę, to za wiele lat (kilkaset?), a już dziś podobno dysponujemy technologią, która mogłaby temu zapobiec. Gorzej jakby to była planeta... ale to mało realne

.
Groźniejsza według mnie jest zwiększona działalność wulkaniczna. Wiadomo, że w dziejach życia na Ziemi, kilka razy nastąpiło wielkie wymieranie. Z tego co sobie przypominam największe z nich miało miejsce w permie i prawdopodobnie było skutkiem wybuchu wielu superwulkanów. Nasza planeta potrafi być kapryśna i jeszcze pewnie nieraz to udowodni. Mimo wszystko, jeśli takie wymieranie nastąpiłoby po raz kolejny, myślę, że ludzkość przetrwałaby. Twarde z nas sztuki...
kurzel131 pisze: cos naturalnego czyli podwyzszenie oceanow poprzez stopnienie lodowca, wiadomo efekt cieplarniany wiec juz nie ma tych zim jak za komuny ze snieg jak spadnie to jest na wysokosc klatki schodowej w bloku. Jak widziale dzis w wiadomosciach kiedys lodowce topnialy 4% na rok a teraz 11%.
Efekt cieplarniany, to naturalna rzecz... Żyjemy teraz w holocenie (interglacjał), czyli okresie względnego "spokoju". Nie od dziś wiadomo jest, że po interglacjale następuje glacjał (czyli zlodowacenie). Dlatego też, śmieszy mnie działalność mediów w tej kwestii... jakoby, to ludzie byli odpowiedzialni za ocieplenie klimatu (jeszcze śmieszniejsi są ci, którzy w to wierzą). Tak czy siak, nie ma bata, żeby ludzkość wyginęła podczas zlodowacenia. Życie będzie utrudnione, ale poradzimy "se"... Co do podwyższania się wód oceanów: choćby wszystkie lodowce na ziemi zamieniły się w wodę, całe kontynenty nie zostaną przez nią zalane. Z pewnością przestrzeń do życia pozostanie...
kurzel131 pisze:Inne dziwne historie zwiazane chocby z tym kolesiem w grobie ktorego reka sie jakims cudem unosi w gore i jak dotknie wieczka to nas czeka koniec swiata.
Bajka...
kurzel131 pisze: 4rum przewidzial katastrofe smolenska. Pozyjemy zobaczymy
Nie przewidział, tylko udało mu się trafić...